Pensjonat

Znajomi otwierają pensjonat, poprosili mnie o pomoc przy urządzaniu. Pracowaliśmy w jednym z pokoi.  Gospodarze zostawili mnie na chwile i wyszli . Siedziałem na podłodze wyciągnąłem telefon i zrobiłem fotkę. Na pierwszym planie moje nogi, na drugim  zaścielone łóżko. Pościel była nieco cukierkowa, ale akurat był to apartament dla nowożeńców. Z nudów wysłałem do mojej mmsa z podpisem.

„Ona zaraz tu przyjdzie….czekam…”

po chwili była juz odpowiedź

„hmmmm, to jakaś młodziutka chyba, pościel jakaś taka infantylna”

„Oj tam, może być infantylna, żenił się tutaj nie będę he he. Ona mi mówi że chce dziś zaszaleć w drugą…..mmmmm”

„Hmmmm no to działaj. Tylko proszę nagrać, tylko tak by nie wiedziała”

„Mniam moja ukochana żona. Kocham Cię. Spoko nie dowie się, nie zauważy”

„Oj bo tu nie wysiedzę”

„Wytrzymaj…..muszę kończyć bo właśnie weszła….zaraz po, pędzę do Ciebie…moje usta powinny pachnieć jeszcze jej szparką mmmmm”

- po chwili dopisałem.

„..aż mam twardo na samą myśl o tym że jesteś tam, czekasz i wiesz, eh wariactwo”

„No a ja, mam mokro”

 

 

 

 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

seksretarka

Wczoraj zajrzałem do mojej zaprzyjaźnionej firmy z którą moja współpracuję od lat. Od pewnego czasu pracuje tam dziewczyna która robi maślane oczy do mnie. Wcześniej robiła to nienachalnie, jakoś tego nawet nie zauważyłem, ale wczoraj było to dosyć jednoznaczne. Załatwiłem sprawę i będąc jeszcze w budynku wysłałem do mojej smsa „Pani z sekretariatu firmy xxxx chyba chce mnie poczuć ……w sobie” w odpowiedzi dostałem jedynie uśmieszek.

Dotarłem do domu, zaczęliśmy wspólnie przygotowywać obiad. Nagle, patrzę na moją, a ona lekko ugięła kolana jednocześnie krzyżując nogi. Pytam..

-Ej co ci jest?

-EEE nic, tylko przypomniałam sobie co mi napisałeś w smsie, że sekretarka chciałaby poczuć cię w sobie i aż mi się tam gorąco zrobiło.

Wybuchneliśmy śmiechem.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

rozmowy z ogródka zasłyszane

Niedzielne leniwe popołudnie, odpoczywamy na leżaczkach w ogrodzie. Rozmawiamy o naszym znajomym który ma opiekunkę do swoich dzieci. Opiekunka dorabia sobie w ten sposób do czesnego. Wygląda? świetnie, młoda, śliczna nic tylko wbijać zęby w tyłek i to szybko by zdążyć przed celulitem ;) Mamy podejrzenie, ja bardziej niż małżonka, że owa studentka nie tylko opiekuje się w tym domu dziećmi lecz też i ojca tych że dzieci nie zostawi w potrzebie, przy okazji dokształci się z anatomii i stosunków …..między… miedzy…..narodowych. ;)

Rozmawialiśmy dalej pozostając w tym klimacie, przeczytałem w telefonie ploteczki z jakiegoś kozaczka że Jonny Deep zanim się rozwiódł to spotkał się z szwedzką modelką i kimś tam jeszcze….moja luba zapytała…

-Chciałbyś przespać się z jakąś modelką?

-Ja wiem? gdyby była na poziomie, inteligentna, a nie tylko dobrze wyglądała to całkiem możliwe.

- wiesz co? nie chciałabym byś mnie zdradzał…..(lecz po chwili dodała)…..chyba.

po czym szeroko się uśmiechnęła.

P.S. Mam w domu prawdziwy skarb. ;)

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

tematu dziś nie będzie

Nie było mnie chwilke tutaj. Juz nadrabiam.

Jakies trzy cztery tygodnie temu znów była rozmowa, młoda wtedy dosyć  jasno bezpośrednio i dobitnie powiedziała że są to tylko i wyłacznie jej fantazje i nie mam mowy o ich relazacji. Mine miała taką żę miałem ochotę schowaćsie pod stół. Wcześniej wiele razy mówiła że nie bo coś tam lub zmieniała temat, ale tak dobitnie jak wtedy jeszcze nigdy wcześniej nie zaprzeczała.  Fuck. Cały plan w pizdu. Pomyślałem że może w złym momencie zagadałem, może miala gorszy dzień czy była zmęczona, nie te hormony dominowały we krwi które powinny. Postanowiłem odpuscić i wrócić za jakiś czas. Przez ten czas praktycznie milczałem do ostatniej soboty gdzie w rozmowie przekonywałem młodą że to sie juz stało, że skoczyłem w bok i ….????? niech sie z tą myślą oswaja i że wrócimy do tematu w sobotę. Oczywiscie potraktowała to jako żart, mimo że starałem sie być przy tym bardzo przekonywujący. W okolicach środy przypomniałem o tym i zapytałem czy rozmyślała, odpowedziała że nie, ze zapomniała, nie dziwie sie bo akurat mamy inne problemy na głowie, ale one sie wkrótce skończą i znów zapytam czy oswoiła sie już z tą myślą że mam seks z inną juz za sobą.

Jaki jest cel tego, ano taki by młodą oswoić z myślą że mogło to sie stać, że to mnie nie zmieniło, a świat się nie skończył. Mamy wrócić do romowy w tąsobote, zobaczymy co mi powie. Będzie zjeba czy sie nakrecimy tym?

 

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

bloga nie opuściłem..

Ostatnio mniej tu zaglądam bo w temacie nie dzieje się zbyt wiele, nic co warto było by w jakiś szczególny sposób opisywać. Nadal podczas seksu fantazjujemy o innej, nadal podczas mówię że to co opowiedziałem zdarzyło się naprawdę, a nie jest tylko wytworem mojej wyobraźni i nadal jest tymi opowieściami zachwycona,  jej zachwyt zostaje wyrażony w moim podrapanym tyłku…hmmm a może to z zazdrości chce mi go wydrapać by inna go nie miała…..? ;)

Jest coś drobnego do opisania jednak. Jak to przed świętami w każdej praktykującej rodzinie trza do spowiedzi iść, samo to że na codzień do kościoła mam pod górke moze sprawia że od czasu do czasu dusze oczyścić trzeba. Żona mnie pyta kiedy się wybieram a ja jej ze to takie proste nie jest bo jak powiem księdzu o tych wszystkoch kobitkach? no pogoni mnie, do tego musze iść do innej parafi bo jesli mnie pozna i przyjdzie po kolędzie to wstyd troche hihi, młoda sie wykazała i mówi…

-Powiesz mu ze to ja ci kazałam za tyi babami latać, powiesz wtedy że stoję za tobą w kolejce i jak chce to niech mnie zapyta.

-Taaaak i po tym co usłyszy to nas wyklnie albo będzie chciał egzorcyzmy nad nami odprawiać.

i sie roześmialismy. Temat tej spowedzi wraca od paru dni, a ja obawiam przy swoim ze to trudno mi bedzie grzeszki wyznać, generalnie rozmawiamy tak, jakby faktycznie te zdrady miały miejsce.  Gdyby ktoś słyszał nasze rozmowy stojacy obok to by pomyślał że faktycznie te wydarzenia miały miejsce. Moim zdaniem jest forma przygotowywania pscychiki i jej jak i mojej, co by bylo gdyby to faktyczne nastapiło? Wiem ze moja jest szalenie ciekawa jak by to rzeczywiscie miało na nią wplyw, lecz ryzyko jak wiemy jest spore i obawy nadal ma.

Skoro sie dorwałem do kompa chciałbym sie odnieśc tutaj do ostatniego komantarza Róży.

„I tak sobie myślę….że Twoje poszukiwanie opierają się na obrazie kobiety której zarys masz w głowie. Na pewno ma być ładna (nie brzydsza od żony) i Ciebie pociągać, w odpowiednim wieku, ma być mądra, bo przecież musicie też mieć o czym ze sobą rozmawiać.”

„Kochanka” (jakos nie lubie tego słowa) powinna spełniać pewne „parametry” chyba to nikogo nie dziwi. Moja sama uznała że ma byc wręcz ładniejsza bo jak zdradzić to raczej z kimś kto się podoba. Wiem że w większosci głów kobiet to sie nie mieści ale tak powiedziała ;) zreszta odpowiedzcie sobie sami na pytanie. Jesli mąż miałby was zdradzić to z brzydszą od Was czy z ładniejszą? hmm? chwila zastanowienia….wiem wiem…odpowiedź sama was zaskoczyła ;)

„Na pewno ma być to ktoś , kto w pewien sposób zaangażuje się w znajomość z Tobą, zauroczy się w Tobie…..może Cię nawet pokocha. Czy o tym wszystkim też opowiedziałbyś żonie??.”

Co do zakochania się tamtej? hmmm pamiętam że była taka rozmowa z młodą, ale przyznaje że nie pamiętam co zostało powiedziane, coś pewnie malo istotnego. Moze zbagatelizwowała problem? przy okazji kolacji wigilijnej wrócimy do tematu. Napewno bym powiedział o tym a jednoczesnie pokazał młodej że jej pozycja nie jest zagrożona, czy to wystarczyło by? nie wiem..

„A jeśli ta znajomość zawładnie Tobą do tego stopnia, że będziesz jej bardziej pragnął niż żony? Też jej o tym opowiesz?”

Nie moge wykluczyć ze mogą pojawić sie uczucia i tutaj hiuston będziemy mieć problem, bo własnie młoda się tego obawia, ona mnie zna, wie że bez nici sympatii czy polubienia i zaufania do łóżka nie pojdę, właśnie o te uczucia będzie zazdrosna, ale czy ta zazdrość nie bedzie dodatkowym afrodyzjakiem? to tez temat do omówienia ;)

„A nie pomyślałeś, że żona może chce Cię wystawić na próbę? może chce sprawdzić do czego jesteś zdolny?

Jeśli by tak miało być to mnie w tym małżeństwie by dzień pózniej już nie było. Nie po to z kimś jestem by ktoś mnie sprawdzał, jesli nasze małżeństwo osiagneło taki poziom zaufania i że rozmawoamy z kim chcielibyśmy lub kto nam sie podoba, a na końcu okazło sie ze to była marna  prowokacja, to sorry ale ja dziękuje za takie małżeństwo. Poważny powód by zawinąć manele i sie wylogować.

„Nie pomyślałeś że może po wszystkim zacznie się rwanie włosów z głowy? że oboje sobie z tym nie poradzicie ? że na własne życzenie kretyńskiego eksperymentu możesz rozwalić sobie małżeństwo, rodzinę swoim dzieciom”

Co do swoich uczuć to wiem ze rwania włosów z głowy nie bedzie i sobie poradzę, nie wiem jak zareaguje mloda na to, tutaj jest jedyne ryzyko że coś może pójść nie tak.  Jeśli reakcja młodej bedzie taka jakiej oczekujemy, to uważam że to scementuje nasze małżeństwo. Wiem że wielu was sie z tym nie zgodzi, macie prawo, ale ja wiem swoje i trudo mnie przekonać że będzie inaczej.

…”kobiecie która Ci zaufa, odda Ci
się bezgranicznie tylko po to żebyś potem o wszystkim opowiedział swojejżonie? „

Jako facet zbyt emtpatyczny mam własnei ten problem przecież to bedzie jakiś człowiek, jakaś kobieta ktora moze sie zaangażować i co? powiedzieć jej że „ej malutka byłaś tylko narzedziem?” tutaj mam z tym klopot. Jesli od początku zagram uczuciwie i powiem po co i na co to………. większość da dyla w podskokach. Muszę nad tym pomyśleć jak to rozegrać. Jest coś co chciłabym by mi wyjaśniono. Każdy z was zapewne spotkał się z tym zjawiskiem że kobieta mająca romans z żonatym facetem ma wyrzuty sumienia, bo krzywdzi inną kobietę spotykajac sie z jej meżem. Tutaj dla mie sprawa jest jasna, żona o wszystkim wie, godzi się ba…czerpie z tego satysfakcje, a kochankę męża nie traktuje jak konkurencję ktorej trzeba wyrwać włosy wydrapać oczy i donieść do męża. Spotkania są poprostu legalne. Wydawało mi sie że nie jedna chciała by mieć taki komfort psychiczny, czyż nie? …chyba że to ja czegoś w psychice kobiety nie rozumiem.

„Dla mnie to debilizm jakich mało. Jesteście sobą znudzeni, potrzebujecie dodatkowych bodźców by czerpać przyjemność z sexu? A może potrzebujecie jakiejś fachowej pomocy….może po prostu przegadać to powinniście….jak dla mnie nie jest to normalne. Pozdrawiam”

Debilizm hmmm…..owszem młoda uważa że jest „chora” ale to jest zwykle przedmiotem naszych żartów i jakoś nas to nie martwi. Zresztą ta choroba bardzo mi sie podoba. Zapraszam do poczytania pierwszych wpisów tego bloga, tam jest wiele wyjaśnione. Jedną kręci seks oralny innego analny, a ktoś lubi od tyłu. Każdy ma jakiś odjazd w łózku, nasze fantazje poszły akurat w tym, przyznaje dosyć nietypowym kierunku. Powiedzmy sobie szczerze, każdy z nas ma gdzieś kogoś z kim chciało by sie pójść do łóżka, czy nie tak? …kto się ze mną zgadza i właśnie pomyślał o kimś konkretnym niech kiwnie głową…..o widzę że jest was całkiem sporo, chyba prawie wszyscy, o tamta blondynka nie kiwnęła, ale to dlatego że ma chlopaka od miesiąca a to jest ten o którym marzyła. Więc…uwaga skupta sie i……wyobrążcie sobie ze wasz mąż lub żona co tam kto ma, daje wam „pozwolenie” ba to nie jest zwykłe pozwolenie,  wręcz jesteście do tego namawiani, wiem wiem, trudno sobie to wyobrazić, ale spróbujcie. Więc macie pozwolenie na seks z kimś innym kogo tam sobie wybierzecie. Pierwsza myśl że zwariował, druga że to prowokacja….ale zostaliscie przekonani że to nie prowokacja i …do dzieła. Co myslicie wtedy o swoim małożoku jakie są wasze uczucia? wasze uczucie do niego sie wzmacnia wchodzcie na wyższy poziom relacji nieosiąglany dla przeciętnego deptacza asfaltu czy piszecie pozew rozwodowy? Proponuje szerzej otworzyć umysł, a nie ograniczać się do tego co powinnismy lub co nam wypada.  Możliwe ze to wynika ze znudzenia pewnie tak jest, przegadać? od paru miesiecy nie rozmawiamy o niczym innym, no poza tym co kupić na obiad i kto odbierze dzieci ;) a za pomoc dziękujemy…chyba że….a ma ktoś pożyczyć 100zł? ;)

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

Prowokacja

Nosiło mnie juz od paru dni, ehh ten seks, jest wieczór, zabieramy się do rzeczy, początkowo niemarawo, ale gdy się zbawa rozkręciła na dobre i było juz gorąco, myślę… hmmm no trzeba by jakąs historyjke wymyślić, nie ma historyjki nie ma zabawy. Z braku pomysłu postanowiłem że tym razem zagram inaczej, znacznie ostrzej. Gdy było juz naprawde gorąco popatrzyłem jej w oczy i najbardziej przekonujacym głosem na jaki potrafiłem się zdbyć, wyszeptałem

„(jej imię) ja to naprawdę zrobiłem, tak, zdradzilem cie, kutas twojego męża rozpychał inną cipke, było mi w niej tak dobrze, ja Cie naprawde zdradziłem, wybacz mi, proszę….. powiedz że mi wybaczasz, powiedz!!!! ”

patrząc mi w oczy wyszeptała

-wybaczam..

i wtedy wybuchła, to nie był orgazm, to było trzesienie ziemi, nie, to nie trzesienie ziemi, to za malo, to był kosmos!!!!… po wszystkim kiedy jeszcze oddech się jej nie wyrównał powiedziała…

- Jak wyszeptałeś że to naprawde zrobiłeś i poprosiłeś bym ci wybaczyła,  te słowa tak bardzo na mnie podziałały, ale mi się zrobilo dobrze, nie pamietam kiedy miałam tak silny orgazm.

I na mnie to coraz bardziej działa, fetysz zdrady, zrobić to, wrócić do domu, rzucić sie na młodą jak wygłodniały lew i podczas takiego zmysowego seksu wszystko opowiedzieć, …wyszeptać do ucha wszystkie szczegóły, opowiedzieć jak mi było z tamtą dobrze i prosić o wybacznie……ja pierdole jak to na mnie działa, pisząc to, juz we mnie coś wzbiera ehhh, nie tyle sama zdrada tak działa, lecz fakt że ona wie,  że ją to tak podnieca, że jej o tym opowiem.

Jak sie pewnie większośc z Was domyśla tego tak naprawde nie zrobiłem, to była tylko prowokacja z mojej strony, ale jaka udana ;)  Tym razem prowokacja ale ja to wcześniej czy pozniej zrealizuję.

Opublikowano Bez kategorii | 4 komentarzy

niby pierdoła a jednak coś

Nasze zdolne dziecko zainstalowało sobie jakis programik w telefonie w którym zadawane są dosyć idiotyczne pytania, zadowolone  z siebie przyszło do nas z tymi zagadkami i czyta….

„Co byście wybrali, rozwożenie obornika po polu, czy prace w fabryce parówek?” Gdy usłyszałem że chodzi o parówki (tfuuu) to wybrałem jazde na traktorze z rozrzutnikiem obormika, tam to jest gówno, każdy to widzi i czuje, nikt nie probuje tego sprzedawać w sklepie nazywając to parówką. Młoda wybrała fabryke parówek, myślac że tam może ładniej pachnie ;) Ile kto dostał punków tego nie wiem ;)

Drugie.

„Wolałbyś mieć za żonę/męża bardzo sławnego aktora, czy sławnego piosenkarza?” Ja wybrałem piosenkarkę. Mloda…

- Ja wybieram aktora.

EEEE (skrytykowałem)…-Ja tam wolę piosenkarkę, aktorki nie chcialbym, bo aktorzy biorą udział w „scenach”!!!!

Patrze na młodą a ona po usłyszeniu „sceny” wymalowała sobie uśmiech od ucha do ucha, i to spojrzenie dwuznaczne i pokazała kciukiem w góre….No tak mąż aktor grający w scenach, to niezła uczta dla oka ;)

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

tym razem wieczór

Sobotni wieczór..drink..luźna rozmowa na wiadomy temat. W samej rozmowie sunsoida, od „Nie” przez „moze”, „chyba” „boje sie” aż po „nie” rozmowa miała przebieg dosyć chaotyczny, ale na końcu było coś o czym chciałam tutaj napisać..

Wiele lat temu poznałem pewną dziewczyne w pracy, ot firlcik nie powiem, podobała mi się ale ja jeszcze byłem głupi, nawny i nie wiedziałem na co chłpcom to miedzy nogoami, pewnie do sikania.  Jedno z ostatnich spotkań z tą kolezanką, podwiozłem ją do siostry, miała juz wysiadać i na pożegnanie podała mi rękę wtedy nie zakumałem o co chodzi, ale jakis czas potem zaskoczyłem że chciała sie ze mną pocałować. Opowiedziałem młodej o tym jakoś tak niedługo po tym. Kiedy to sie działo bylismy juz wtedy małżeństwem, przez wiele lat młoda po tym mi wypominała i przygadywała o tej znajomosci, szczegolnie zaraz po tych wydarzeniach. Z czasem emocjie opadały ale nadal było kamykiem w ogródku, taka drzazga w tyłku, aż do wczoraj?…..Przypomniała tą scenę tego niedoszłego pocałunku z M.i mówi..

-jak sobie wyobrażę ten moment w tym samochodzie jak ona podaje ci rękę i chce Cie pocałować, to az mi sie ciepło tam na dole robi.

O co jej chodzi? moze ktoś mi wyjasnić? wiem ze kobieta zmienna ale aż tak? przez lata mi dokucza po czym stwierdza że to na nią działa, za miesiąc dostane opierdol, że się z nią nie przespałem??? hahahahah

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

poszukiwania….wątpliwości….. seks

Poszukiwania.

Niestety nie jest to łatwe zajęcie, wśród znajomych dziewczyn nie ma nikogo z kim możną by to zrealizować to wiedziałem już od dawna……zadanie jest tym bardziej utrudnione że zależy mi nie tylko na wyglądzie, ale również na ciekawej osobowości. Młoda jest bardzo atrakcyjną kobietą co nie ułatwia, nie chciałbym zaniżać lotów, zresztą dostałem wytyczne że ma być ładna. W domyśle nie brzydsza od żony ;)

Wybór padł na czat. Tutaj najłatwiej i odfiltrować gwiazdy i amatorki jazdy na białym koniu we dwoje.  Szybka wymiana pogladów od razu czujesz czy to ktoś z Twojej bajki czy nie. Ja potrzebuje kogoś normalnego z poczciem humoru i dystansem do życia, czujący klimat zdrady kontrolowanej. Niestety plan raczej nierealny bo jesli trafi się ktoś interesujący z charakteru to wspomnienie o tym że mam taki zamar wcielić w życie sprawia, że zainteresowanie z drugiej strony natychmiast się kończy. Większość kompletnie nie czuje klimatu,  pozostałe myślą że to tylko moja fantazja byle by kogoś na seks wyrwać. Jeśli ktoś rozumie, czuje o co chodzi, to i tak się zniechęca, bo nikt (lub prawie nikt) nie chce być dla kogoś zabawką, przynajmniej tak to rozumieją. Dla mnie osobą z która miałbym to spełnić na pewno zabawką nie była, ale trudno jest przekonać w kilku zdaniach że tak by mialo nie być. Zresztą to jest czat, tutaj niemal każdy kłamie fantazjuje pisze wszystko co klawiatura przyjmie, zaufanie jest mocno ograniczone . Więc szukam dalej, portale erotyczne odpadają, tam tylko seks i seks, ludziska nastawone na mechaniczne rżnięce, a mnie nie o to chodzi.

Wątpliwości.

W zasadzie powieniem od tego zacząć dzisiejszy wpis, bo jest chyba najistotniejszy i rzuca nowe świato na tą sytuacje. Rozmowa z wczoraj, około południa, napomknąlem na ten temat i usłyszałem że ma wątpliwości….i…

- chyba nie chcę abyś to zrobił..????????

…ale przeciez wspomniałaś że jednak chcesz?

-Tak? tak, powiedziałam? - uśmiechnęla sie…. znam ten usmiech, ta szelmowska mina która mówi zupełnie coś innego

- No mówiłaś…przecież?

-oj tam oj tam – znów ten sam uśmiech, po chwili go zgasiła i lekko poirytowana mówi

juz mnie męczy ten temat …

- dobrze to nie bede juz o tym gadał….wyszedłem na zakupy

Co to było? Chce zmienić zdanie? To jest to kobiece TAK/NIE. Trafiłem na zły moment? Pomimo zgody ma wątpliwości? hmmm zupełnie mnie to nie dziwi. Seks męża z inną kobieta to nie jest wypicie kawki, to moze położyć się cieniem na naszym małżeństwie , kręci, a jednoczesnie rodzi mase obaw. Do końca nie wiemy oboje jaka bedzie reakcja organizmów. Może wspomniałem w złym momencie? może trafilem na zły nastrój? pewnie tak….. Musze sie postarać by pokazywać na każdym kroku że jest dla mnie numero uno… Możliwe ze wyniknęło to z przesytu rozmów na ten temat, przyznaje mój błąd, wspominam o tym chyba za często i poczuła sie osaczona. Trzeba mniej gadać a więcej robić ;)

Seks.

Ten sam dzień lecz juz wieczorem, film, kanapa…przytulanie…pocałunki i…dotyk…gdy juz zrobiło się dosyć ciepło…usłyszałem

- Powiedz mi jakie są te inne szparki ktore mialeś, są inne niż moja?

- Ostatnia byla zupełnie inna, wejście miała znacznie niżej niz ty, jakos tak blizej tyłeczka tak nisko i jak włożyłem paluszek to poczułem że jest skierowana ku górze, zupełnie odwrotnie niz twoja, tylko jeden paluszek i czułem ze jest bardzo ciasna…..

po kilku chwilach znów pytanie…

-Czy zawsze kiedy to z nimi robisz liżesz im cipki? tyłeczki też? opowiedz mi, jak im to robisz…

Dobrze wiesz że to uwielbuam, kocham to robić. Zawsze robię tak że raz po zsunięciu mateczek przyglądam sie jej przez chwile, deletkuje sie jej zapachem i wrescie dosysam się do niej, jak dziecko do lizaka, dopadam ją ustami i nie mogę przestać, chce by ta chwila trwała nieskończenie,  spijam soczki wsuwam język do środka i delektuję nabrzmiewającą łechtaczką…

- jesli robisz im to tak jak i mnie to musi im być cudownie….

-Tak jest im zawsze cudownie…..i mlodej w tej chwli już też było bosko…

Podsumowanie.

Jestem skołowany, najpierw tak, potem nie……potem fantazjowanie. Sam nie wiem co o tym myśleć. Wiem ze kobieta zmienną jest, mam tego swiadomośc, zdaje sobie też sprawę że  fatazjowanie, a realizowanie w mózgach kobiet to zupełnie dwie inne sprawy. Może to mnie poniosła wyobraznia? czy to tylko chwilowy dołek? …zostawmy, niech czas robi swoje.

Opublikowano Bez kategorii | 2 komentarzy

córka

Siedzimy przed TV, oglądamy jakiś durny program, nagle nasza latorośl, połączenie naszych najlepszych genów ;) wyskoczyła tekstem..

„Kiedyś widziałam taki program, jak jedna pani mówiła ze lubi patrzeć jak jej mąż się obściskuje z inną kobietą, nie rozmumiem jak tak mozna?, oni nie powinni być wogóle w związku” 

zaraz po tym oświadczeniu z zniesmaczoną miną wyszła z pokoju….popatrzylismy na siebie z młodą i wybuchneliśmy śmiechem….mała jest, jeszcze nie wie co dobre ;)

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz