2 + 2 = 4

Ta historia opowiada o innych znajomych niż ci wymienieni w opowiadaniu z kwietnia 2017.  Muszę ich jakoś inaczej ponazywać by nie było zamieszania.

Zostaliśmy zaproszeni przez znajomych na grilla. Znamy się od dłuższego czasu i od początku tej znajomości coś wisiało powietrzu. Iskrzyło pomiędzy nami, miedzy mną a gospodynią oraz pomiędzy gospodarzem Młodą. Od zawsze miedzy nami były niedopowiedzenia, żarty, flirty, czasem coś o seksie, lecz nigdy, ani oni ani my nie ciągnęliśmy tematu dalej, aż….do ostatniej wizyty. Gdy alkohol zaszumiał lekko w głowach, po którymś już żarciku o seksie gospodarz zaczął mówić, że są trochę w łóżku już znudzeni, że potrzebują urozmaiceń i niestety muszą sobie czasem filmikami pomagać. Zaproponował wspólne oglądanie. Początkowo nie byłem pewien czy dobrze usłyszałem, ale patrzę na gospodynię, a ona się uśmiecha. Czyli to co wygaduje jej mąż to prawda. Rozsiadamy się wygodnie na dużej kanapie w salonie. Na komputerze gospodarz włączył jakiś niezbyt grzeczny film. Lekko zmieszani zaczynamy oglądać, od czasu podstawówki nie oglądałem takiego filmu w towarzystwie. Nie byłem pewien czy to kino niemieckie czy francuskie, ze względu na zajęte usta nikt się nie odzywał, a ręce były pełne ręce roboty. Na ekranie akcja rozkręciła się na dobre, Młoda wtulona we mnie, a gospodyni leży na ramieniu męża. Zatrzymałem wzrok na niej przez chwile, zgrabna drobna blondyneczka, bardzo atrakcyjna, zawsze mi się podobała. Praktycznie od początku znajomości miałem z nią związane kosmate myśli. Ciasteczko. Żartujemy z tego co się dzieje na ekranie, dowcipy mają przykryć narastające podniecenie. Po chwili, tamci zupełnie nie zwracając na nas uwagi zaczynają się całować, pięknie. Już wiemy w co  grają.  Ba, mam wrażenie że to, że jesteśmy obok i patrzymy jest dla nich dodatkowym bodźcem. Dobrze, bo nam to też odpowiada. Młoda, lekko rozmiękczona alkoholem, filmem i moimi dłońmi pod bluzką nie protestuje gdy całuję ją po szyi i ramionach, nie protestuje gdy po chwili zrzucam z niej bluzkę, ……biustonosz. Przyćmione światło dodaje nam również im odwagi, posuwamy się dalej. Świadomość tego, że oni zerkają nas nas ukradkiem bardzo na nas działa. Robi się coraz goręcej i kolejne elementy garderoby lądują na podłodze. Kilka chwil i tamci są już nago. Gospodyni zaczęła robić loda mężowi, moja nie chcąc być z  tyłu przystąpiła również do dzieła. Potem akacja rozwinęła się już jak w pornosie z redtube, zmiany pozycji, westchnienia, odgłosy klaskających ud, nie pozostawiały złudzeń. Było gorąco. Nie mogłem uwierzyć że to się dzieje naprawdę. Był taki moment, moja głowa znalazła się miedzy udami Młodej, popatrzyłem jej w oczy, a ona kiwnęła głową dając znak bym spojrzał na nich, zatrzymałem się, odwróciłem głowę i zobaczyłem jej nogi rozrzucone na boki, a tyłek gospodarza poruszający się między nimi. To co robili nie było zapewne ustalaniem listy zakupów na jutro, bzykali się jak wiewiórki. Byli już na ostatniej prostej. Dla nas to było jak film i powiem uczciwie, robiło to piorunujące wrażenie. Zabawa trwała jeszcze kilka, może kilkanaście minut, wiadomo, w łóżku czas biegnie zupełnie inaczej. Wreszcie nastąpił finał……

Po wszystkim pełni emocji, lekko zszokowani, nadal nie wierzący w to co się wydarzyło, dopijaliśmy napoczęte drinki i spokojnie rozmawialiśmy. Co się komu podobało i jakie dało to wrażenia. Taka rozmowa po, też jest bardzo ważna, dzielisz się wrażeniami i druga strona mówi co się im podobało a co nie. To robi dobry klimat na przyszłość. Pożegnaliśmy całusem w policzki i wróciliśmy do domu. Przez następne kilka dni miałem z młodą o czym dyskutować. Podobało nam się lecz odniosłem wrażenie ze był po tej zabawie jakiś niedosyt, niby było niesamowicie, wrażenia ogromne, lecz czegoś zabrakło. Młoda stwierdziła dokładnie to samo, też czuła jakiś brak. Czyżby oczekiwania były nieco większe niż seks z własnym mężem czy żoną? Zaznaczam że nie było akcji pomiędzy parami każdy bawił się we własnym małżeństwie.

Tydzień później spotkaliśmy się w knajpie na piwie. Klimat naszej relacji zawsze był dobry, ale tym razem było jakoś inaczej, cieplej, więcej było w tym sympatii, jakby bariery które były wcześniej zniknęły. No cóż, seks przecież zbliża. Oczywiście rozmowa w większej części dotyczyła tego co zaszło kilka dni temu. Gospodarz powiedział wprost ze on by się chętnie wymienił żonami, trochę mnie to zaskoczyło, jakoś nie ciągnęliśmy dalej tego tematu. Młoda już w domu na spokojnie powiedziała że nie chciałaby z nim, owszem podoba się jej, ale nie na tyle by pójść z nim do łózka. Ja za to miałem o czym myśleć, zastanawiałem się jakbym się poczuł gdyby moja z tamtym facetem się bzyknęła. Mam ochotę na gospodynię lecz, zdaje sobie sprawę by coś dostać będę musiał coś oddać lecz nie mam duszy rogacza. To wyobrażenie mi się nie spodobało, prędzej będę miał z tego zwis, niż wzwód, to chyba jednak nie dla mnie, a możne to jeszcze nie ten czas, możne to za wcześnie? może to o jeden most za daleko? Przyznaje że usta lądujące na piersi nie własnej żony czy dłoń na pupie nie własnego męża są dla mnie akceptowalne, możne nawet pożądane. Na tym bym się zatrzymał, przynajmniej na razie.

Niebawem mamy ich odwiedzić, w międzyczasie rozmawiałem kilka razy z gospodynią przez telefon i dało się wyczuć erotyczny klimat. Jakoś nie mogę oprzeć się wrażeniu że spotkanie skończy się tak jak poprzednio, wspólnym seksem, to ewidentnie wisi w powietrzu. Przyznaje że mam ochotę na malutki kroczek do przodu, myślę że to dobry czas….. mianowicie moje usta na piersi tamtej dziewczyny, a wszystko to na oczach Młodej i jej męża. Będzie afera? Raczej nie, bo Młoda kiedyś powiedziała że w zasadzie mogę to zrobić.  Zastanawiam się tylko czy zapanujemy nad emocjami czy stracimy kontrole nad tym? A może wypijemy drinki i pojedziemy do domu, a ja się tylko niepotrzebnie nakręcam.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Nuda ….i nocowanie u znajomych.

Pojechaliśmy do starych dobrych przyjaciół na mała imprezkę. Spotkanie tak bardzo się  rozkręciło, a alkohol tak bardzo zaszumiał że zapadła decyzja że zostajemy na noc. Kiedy już łózka były pościelone ktoś zaproponował w żartach że….. wymienimy się dziewczynami. Możliwe że to ja, ale to w zasadzie nie jest istotne. Tutaj nadmienię że prócz nas i gospodarzy byli też znajomi. Podział był taki że Młoda śpi z gospodarzem, z gospodynią znajomy, a ja ze znajomą.  Takich propozycji nie trzeba mi powtarzać dwa razy i czym prędzej by się nikt nie rozmyślił popędziłem do łazienki, a potem w samych bokserkach wskoczyłem do łóżka Znajomej, zamykając za sobą drzwi i gasząc światło. Dziwne uczucie leżysz obok dziewczyny która mi się od dawna podobała i….czekasz na rozwój wydarzeń. Oczywiście byłoby to zbyt piękne by to trwało do rana. Niestety gospodarz nieco zniesmaczony tym co zaszło przyszedł do nas by…nas rozdzielić, był lekko oburzony że pod jego dachem dzieją się takie rzeczy. Wystraszył się że coś by się podziało, zostałby ojcem chrzestnym i pewnie stąd ta interwencja. Niestety trzeba było się pozbierać i wrócić do siebie. Potem żartowaliśmy sobie że wystraszył się nie nas, lecz tego ze Znajomy miał nocować z jego żoną, chyba że wystraszył się noclegu obok mojej młodej? No cóż prawdy się nie dowiemy. Spodziewałbym się że nas odwiedzi mąż Znajomej a nie gospodarz. Eh….jak to kiedyś przeczytasz to wiedz ze Ci tego nie wybaczę, nigdy.

Eksperyment sam w sobie ciekawy, zastanawiam się co by się podziało gdyby rzeczywiście nikt tego nie przerwał? i zostalibyśmy w łóżkach niekoniecznie swoich?

Na drugi dzień przeprosiłem męża znajomej bo żarty żartami ale mógł się poczuć zazdrosny. Odpowiedział z uśmiechem że wszystko ok, że mam się nie przejmować ….hmmmmm 3/4 facetów dałoby mi po gębie za ten numer, a tu kolega nie widział żadnych  problemów, aż dziwne. Może ma dusze rogacza? Bardzo chłopaka lubię, niesamowicie sympatyczny i chyba bym nie zrobił mu tego, choć zonę ma bardzo ładną i sympatyczną.  Zresztą, miedzy naszą czwórką wisi coś erotycznego w powietrzu…

Kilka dni później spotkałem Znajomą, wspominaliśmy ostatnie spotkanie i ze musimy się koniecznie spotkać we czworo.

Piszę smsa do młodej.

- Widziałem się ze Znajomą, czujemy potrzebę spotkania.

- Oj Wiem że wy czujecie potrzebę spotkania.

- Wiesz..od jakiegoś czasu to wisi w powietrzu, a ostatnio Gospodarz nam przerwał.

- No właśnie. To nie krępujcie się tylko umawiajcie.

- Na Ciebie zawsze mogę liczyć. Prawdziwa żona i przyjaciółka z Ciebie, jak Cie tu nie kochać?

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

ostatnio coś przysiadło…

Oglądamy film. „Wiek Adeline” Na końcu filmu bohaterka pokazuje się sukience wieczorowej, podkreślającej jej figurę. Dziewczyna jest naprawdę ładna.

- Kochanie, a czy taka mogła by być?

- O tak, taka tak, ładna i z kasą.

Wiesz co? obiecuje Ci, że będzie taka ładna i z klasą? ok?

-Dobrze – odpowiedziała

 

Godzinę później.

Siedzę przed kompem, zalogowany do banku. Młoda maluje paznokcie po przeciwnej stronie stołu. Podliczałem wydatki od początku miesiąca i za głowie się złapałem ile to kasy poszło. Czytam na głos ile, na co zostało wydane…w pewnym momencie młoda mi przerywa i pyta.

-A, ile wydałeś na dziewczyny?

w pierwszej chwili nie zrozumiałem o co jej chodzi, trzy sekundy później dotarło do mnie o jakie dziewczyny chodzi. Odpowiedziałem głosem skruszonego.

- 150 zł kolacja, 200 hotel, no i dojechać trzeba było.

- To już wiesz na co poszło.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Ona tego naprawdę chce.

Chwilę się nic nie działo, niestety jesień nie nastraja erotycznie szczególnie młodej, ale mamy przebłysk malutki. W środę byłem u klienta, a tam pracuje taka drobna zgrabna blondyneczka która zawsze mi się podobała, wyobraźnia zaczęła robić swoje więc wysłałem wiadomość.

Kochanie, a czy z panią z sekretariatu z (nazwa firmy) mógłbym?….ma taki zgrabny tyłeczek..obiecuję że to będzie tylko raz ;)

minutę później dostaję odpowiedź..

„hmmmmm, ale mnie zjarałeś. Nagraj”

- Jesteś najlepsza. Oczywiście że nagram Kocham Cie cmok w muszelkę.

„Jak będziesz mnie tak podkręcał to bo dopadnę jakiegoś kolegę ;)

-A czy kolega opowie Ci jak lizał tyłeczek koleżance?

…10 minut poźniej nie czekając na odpowiedź, podkręcając atmosferę jeszcze bardziej wysyłam następnego

- Zaraz się będzie działo, chcesz posłuchać na żywo? Zadzwonię tylko bądź cichutko….

…zapadła cisza na około 5 godzin, byłem przekonany ze to koniec korespondencji ale się myliłem, odebrałem wiadomość.

No i jak tam? Będę miała co oglądać?

- mmmmmm będziesz oj będziesz i posłuchasz też.

W odpowiedzi dostałem tylko uśmieszek

;)

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

Prowokacja.

Długo u nas nic się nie działo, więc postanowiłem nieco podgrzać atmosferę. Myślałem od jakiego czasu by zrobić pewną prowokację. To był dobry moment. Przekopałem sieć by znaleźć fotkę faceta bardzo podobnego do mnie, zabawiającego się z dziewczyną.  Na fotce facet jest wprawdzie jeszcze ubrany, ale dziewczyna już naga i on z głową praktycznie miedzy nogami. Przekopiowałem do telefonu i wysłałem młodej w formie mmsa z tekstem.

fot

Wiem że bardzo dużo ryzykuję wysyłając Ci to ale…….chciałbym byś wiedziała i widziała. Kocham Cie.” Po kilku minutach dostaje odpowiedź. „Nooooo postarałeś się, laska i wnętrze, pierwsza liga”

Kilka godzin później podczas krzątaniny przy obiedzie wróciłem do tematu.

- Podobała się fotka?

- Tak, bardzo, nawet mnie to zjarało…..zawiesiła głos i widzie ze o czymś myśli…wiesz że chyba bym się nawet nie wkurzyła? ale nie,….. nie słuchaj mnie. Znów chwila ciszy. …-najgorsze jest to że chciałabym to chyba zobaczyć co tam się działo dalej. Jestem jebnięta. zrezygnowanym głosem dodała, -muszę, muszę się leczyć.

 

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

detektywi od zdrad

Pstrykam pilotem,  nie ma czego oglądać, kanałów chyba z 800 a tu nuda, w końcu lituję się nad przyciskami klikam, to  chyba polsat play, program ” Detektywi od zdrad” Produkcja z USA czyli tania sensacja. Detektywi wraz ze zdradzaną wyruszają w ślad za zdrajcą.Pytam się młodej.

- Czy Ty też byś wysłała detektywa za mną?

-Tak – odpowiedziała zdecydowanie.

- A po co?

- A może by mi coś nagrał? – patrze na nią i widzę ten  dobrze znany uśmieszek za którym kryją sie niegrzeczne myśli.

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

drobnostki dwie

Sobota rano.

Wstaje z łóżka, jak to w okolicach lata bywa śpię nago, szukam w szufladzie bielizny, młoda leży w łóżku, patrzy na mój sprzęt i mówi.

- Gdy sobie wyobrażę że on wchodzi w inną, to aż mi się tam gorąco robi, ja pierdziele, jestem chora, chora, naprawdę muszę się leczyć.

 

Kila godzin później.

Wchodzimy do sklepu, przy kasie dosyć atrakcyjna dziewczyna. Młoda, lat dwadzieścia parę, zgrabna, blond włosy, bardzo ładne oczy, idziemy w głąb miedzy regały, po drodze dzielę się  tym co zauważyłem. Po chwili wracamy do kasy, płacę, wychodzimy.

Młoda komentuje panią kasjerkę,

- No, no, ładniutka, ma taką nienachalną urodę, ładne włosy, ładne oczy, delikatny makijaż, tak, taką właśnie mógłbyś mieć. 

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj

Dziecko.

Sobotni poranek. Ogródek.

Leżymy z młodą na hamaku z kawką w ręce, rozmawiamy……. zeszło na temat dzieci. Więcej nie planujemy, ale mnie po głowie chodzi czasem taka myśl, by może począć jeszcze jedno, rzuciłem żartem niby od niechcenia.

- A  może by tak jeszcze jedno dziecko?

- Ciągle gadasz o tym, zobaczysz przez to twoje gadanie wpadniemy. Nie chce być matką, już nie w tym wieku.- powiedziała oburzona

- To może zrobię dzidziusia jakiejś młodszej? – zapytałem, ciągnąc dalej ten ponury żarcik.

Małżonka zrobiła poirytowaną, jednocześnie lekko uśmiechniętą minę, wyciągnęła wskazujący palec i cedząc przez zęby powiedziała – Masz bzykać, ale dziecka nie zrobić i choroby do domu nie przynieść. Po chwili dodała – tylko nie chwal się tymi tekstami nikomu bo cię zabiję.

- No coś ty, nikomu nie powiem, zresztą i tak mi nikt by mi nie uwierzył.

Upsss przepraszam kochanie, ale komuś jednak powiem i ktoś może nawet uwierzy?

;)

Opublikowano Bez kategorii | 5 komentarzy

Urlop

Wyskoczyliśmy na urlop za miasto. Był to już kolejny dzień odpoczynku który zapowiadał się ze spędzimy na plaży. Jakoś mi to nie leżało i oświadczyłem młodej że jadę gdzieś na spacer. Trochę się jej to nie spodobało ale co mi tam….Po półtorej godzinie dostaję od zniecierpliwionej młodej smsy.

- Kiedy będziesz?  - i zaraz po nim kolejne

- no nie mów że jakąś laske dopadłeś.

- opowiesz?

- zaraz będę i oczywiście że opowiem!!!!  Tylko jeszcze dwa trzy pchnięcia i wracam do Ciebie ;) …a czy mogę jej trysnąć do środka?

- oooo, tak, możesz

- no i jeszcze wiesz co musisz zrobić?

Dzięki. Moja ukochana……a co zrobić?  polizać? polizać jej drugą dziurkę?

-No przecież o tym mówię. Polizać i prze…..

- Oczywiście że tak. Co ja bym bez Ciebie zrobił?…ma taką sliczną młodą drugą dziurkę że aż się prosi by ją wylizać….mmmm

-Tylko tak długo i namiętnie by oszalała z podniecenia.- i kolejne smsy nie czekając na moja odpowiedź.

- A cipka wygolona w całości?

- Opowiedz proszę. 

- Obiecuje że wstydu nie będzie. jej chłopak nigdy jej nie doprowadził. A cipka śliczna, gładziutka, tak gładkiej to jeszcze nie widziałem, wygolona chyba laserem….i bardzo ciasna, paluszek ledwo wchodził…

- Oooo kurwa.

- A piersi?

- Nie wiem ile ma lat, chyba z 17, ale zna sie na rzeczy, lodzika robi niesamowicie. Piersi to takie małe B, sterczące suteczki, szpiczaste….matko ale ona reaguje, rozpływa się.

- Musisz mi wszystko opowiedzieć, wprost do ucha.

- Wracaj bo nie wytrzymam. 

- wydaje się że każde dotknięcie wywoła u niej orgazm…

po chwili ciszy następny sms.

-Co jej teraz robisz?

-Przesuwam się ustami z jej piersi do brzuszka i niżej….do muszelki mmmmmm

-Wracaj, czekam na ciebie w domu.

- Paluszek wsunąłem znów do cipci  i liżę jej cukiereczka.

- Ja pierdole zaraz odlecę.

- Matko….ale ma dupkę ciasną paluszek wejść nie chciał.

Dwie minuty pózniej stanąłem w drzwiach apartamentu, rzuciliśmy się na siebie jakbyś my nie kochali sie przez rok. Oczywiście podczas zabawy jak to zawsze jest musiałem opowiedzieć jak poznałem tą niby nieznajomą oraz ze szczegółami wyszeptać do ucha co z nią robiłem. Na krzyki i wbite paznokcie w plecy długo nie musieliśmy czekać.

Przez resztę dnia wymienialiśmy porozumiewawcze uśmiechy i spojrzenia. 

Popołudniu idąc do znajomych zapytałem.

- Czy moglibyśmy poudawać ze tego naprawdę chcesz?

- Ja pierdole ale mnie to kręci. Chyba jestem chora.

 

 

Opublikowano Bez kategorii | 1 komentarz

kuzyn

Mój kuzyn, pracownik korporacji, błyskawicznie wspinający sie po szczeblach kariery został doceniony przez szefostwo nie tylko finansowo ale od jakiegoś czasu ma asystentkę. Astystentka, to młoda studentka ekonomii lat tak na oko ze 21, młoda, zgrabna, uśmiechnięta. Czy można chcieć czegoś więcej od takiej asystentki? Tak, okazuje się że można. Kuzyn chce więcej i według wszystkich znaków na ziemi i niebie prawdopodobnie to dostaje. Chłopak od tej kasy, kariery i młodej szparki pogubił się. Ta jego znajomość zaczęła wykraczać poza zawodowe obowiązki już dosyć dawno. Zapomniałbym  dodać pewien mało istotny fakt że kuzyn ma żonę, Anetkę. Dyskutowałem z moją młodą na temat ich małżeństwa. Dziwi nas to jest że  Anetka pozwala na to by jej mąż spotykał sie z asystentką, nie tylko zawodowo….A wiemy że jej takie klimaty o jakich tu piszę, nie kręcą. Dyskusja była jak to często bywa smsowa. Wymieniliśmy kilka zdań i nagle dostaję coś takiego.

-”…. chce takiego życia jak ma Aneta.”

-”Żeby Twój mąż miał młodą dupeczkę na boku prawie oficjalnie? Oj Ty świntuszku ;)

-”NIEEE, chodziło mi o to że asystentka chce takiego życia jakie ma Anetka, a ja, nie pozwoliłabym żebyś poświęcał jej tyle czasu, miałbyś ją tylko….. no wiesz.”

Opublikowano Bez kategorii | Skomentuj